Przyjazd na stację paliw zakończony 30-dniową odsiadką
Do 3 lat pozbawienia wolności grozi 46-latkowi, który pijany i bez uprawnień przyjechał toyotą na jedną ze stacji benzynowych w Otwocku. Mężczyzna nie miał szczęścia, ponieważ na miejscu paliwo tankowali właśnie otwoccy policjanci. Po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach okazało się również, że jest poszukiwany przez sąd do odbycia kary 30 dni więzienia.
Do zdarzenia doszło w ostatnich dniach na terenie Otwocka. Otwoccy policjanci przebywali na jednej ze stacji benzynowych, gdy na jej teren wjechał kierujący toyotą.
Intuicja i czujność nie zawiodły policjantów. Mundurowi od razu zwrócili uwagę na zachowanie mężczyzny, który wysiadł z auta. Policjanci podejrzewali, że znajduje się on pod wpływem alkoholu. Wynik badania alkomatem tylko to potwierdził.
46-letni kierowca „wydmuchał” blisko 0,9 promila.
Szybko wyszło na jaw, że jazda po alkoholu to dopiero początek kłopotów 46-latka. Po sprawdzeniu jego danych w policyjnych systemach policjanci ustalili, że mężczyzna posiadał aktualną decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami oraz był poszukiwany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ w celu odbycia kary 30 dni pozbawienia wolności.
Mężczyzna został natychmiast zatrzymany i przewieziony do komendy, gdzie następnego dnia usłyszał zarzuty prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do decyzji o cofnięciu uprawnień.
Prosto z policyjnej celi 46-latek trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 30 dni.
podkom. Patryk Domarecki